RUINY KOŚCIOŁA W ROKITNIE – 1914 ROK

149.99

Availability: 1 w magazynie

SKU: xx 21-06-04/13/KP/A/N Kategoria:

Kolejna, zaraz po „Beksińskich”, fascynująca pozycja Magdaleny Grzebałkowskiej. Napisana z pasją i rozmachem opowieść o roku 1945 – roku zawieszenia pomiędzy wojną, a pokojem, w którym strach mieszał się z radością, a nadzieja z rozczarowaniem.

Wyjątkowa i pasjonująca opowieść, którą autorka pisze słowami ostatnich żyjących świadków najbardziej dramatycznego roku XX wieku. Żadne to historyczne opracowanie, kalendarium czy faktograficzny przekrój. Typowo reporterska narracja o ludziach i miejscach w powojennej rzeczywistości, w której nowe życie powstawało na gruzach starego. To historia polskich i niemieckich przesiedleńców, ludzi dobrych i złych, ofiar i katów, złodziei i szabrowników, aż wreszcie i nowej władzy, która objęła kraj zawieszony pomiędzy wojną, a pokojem. To opowieść o przejściu przez Zalew Wiślany, otwockim sierocińcu dla dzieci ocalonych z Holocaustu, domach, których jeszcze nie opuścili dawni lokatorzy i terenach, które były niczyje. Pomieszanie ról i znaczeń, trudna codzienność z wielką historią w tle. Historią, która jest na wyciągnięcie ręki.

„Rok 1945, miałam dziewięć lat. Czytam książkę Magdaleny Grzebałkowskiej zdumiona, jak mało wiem o tej chwili między straszną wojną a niepewną nadzieją. A co wiedzą urodzeni ćwierć czy pół wieku po mnie? 0 tęsknocie, bezradności i sprycie pierwszych osadników na Ziemiach Odzyskanych, o grotesce szabru, o zatopieniu okrętu »Wilhelm Gustloff« z tysiącami niemieckich cywilów, o otwockiej próbie przywrócenia dzieciństwa sierotom żydowskim, o zasiedlaniu gruzów Warszawy (wojsko wzywa, by ludzie znaczyli miejsca, gdzie mogą być miny, najlepiej – pękiem słomy na żerdzi). Autorka dotarła do świadków i uczestników wszystkich historii i zachowała język ich opowieści, bezlik zdumiewających szczegółów, łzy, namysł, ale także śmiech, jak w życiu. To był rok wyjątkowo intensywnego życia i czuje się to na każdej stronie tych świetnych reportaży”.
Małgorzata Szejnert, reporterka

„1945 to rok pełen sprzeczności i chaosu. Jest w nim wszystko: potężne nadzieje związane z końcem wojny i gorycz pokoju. Radość, że przeżyliśmy, i obrazy masowych ekshumacji. Heroiczna odbudowa oraz szaber i korupcja. Przemoc wobec Polaków i Polaków wobec obcych. Złożoność tego czasu doskonale uchwyciła Magdalena Grzebałkowska, pokazując ten rok z perspektywy zwyczajnych ludzi. Reportaż z jądra ciemności? Pobojowiska? Nie tylko. To także opowieść o powrocie do życia”.
Marcin Zaremba, historyk

Antykwariat online – sprawdź całą ofertę i cennik!

Stan

Nie wymaga renowacji

Tytuł

RUINY KOŚCIOŁA W ROKITNIE – 1914 ROK

Liczba stron

36

Rok wydania

1914

Miejsce wydania

Warszawa

Okładka

Miękka

Stan okładki

przytarta, przybrudzona

Stan bloku

spójny

Stan grzbietu

przytarty

Stan kartek

przybrudzone

Ogólny stan książki

Nie wymaga renowacji

Autor

Praca Zbiorowa

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o „RUINY KOŚCIOŁA W ROKITNIE – 1914 ROK”

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do listy oczekujących Poinformujemy Cię, gdy produkt pojawi się w magazynie. Proszę zostawić swój prawidłowy adres e-mail poniżej.
Shopping Cart